O chodzeniu boso

Stowarzyszeni Bose - logo OK - wersja kolor

O CO CHODZI Z TYM CHODZENIEM BOSO?

1. W stopie znajdują się:

  • 32 kości- jest to największa liczba kości spośród całego ciała
  • 8 rodzajów mięśni
  • 100 ścięgien.

2. Zmiany temperatur i ruchy stopy wpływają na kurczenie i rozszerzanie naczyń krwionośnych, co działa jak dodatkowa pompa – poprawiając krążenie.

3. W stopie znajduje się ok. 72-tysiące zakończeń nerwowych.

4. Receptory odpowiadające głównym organom i funkcją w ciele człowieka są pobudzane.

5. Chodzenie boso powoduje tzw. uziemienie (życie, to również przepływ ładunków elektrycznych).

6. Stopy rosnąc przy chodzeniu boso prawidłowo się rozwijają u dzieci.

7. Skóra stóp swobodnie oddycha, nie poci się, nie śmierdzi (brak grzybic).

8. Chodząc boso stopa wykorzystuje wszystkie mięśnie.

9. Obuwie zwykle jest nieodpowiednio dobrane-stopa jest ukształtowana indywidualnie.

10. Bosa stopa wpływa na lepszą postawę kręgosłupa.

11. Stopa mając stały kontakt ze środowiskiem zwłaszcza nieprzyjemnym pobudza system odpornościowy do działania (ewentualne rany szybko się goją nawet te poważne- znamy to z doświadczenia).

12. Przełamywanie blokad psychicznych, łamanie stereotypu chodzenia w obuwiu powoduje odprężenie psychiczne i przypływ energii, co pomaga w radzeniu sobie w trudniejszych sytuacjach. Można jeszcze dopisać wiele punktów, bo każdy z nas ma trochę inaczej poukładane w głowie, dlatego najlepiej trzeba to poczuć, ALE UWAGA, kto złapie tego wirusa to tak mu już zostanie, oczywiście ku radości z życia. Poniżej duży fragment zapisków św. Hildegardy z Bingen:

Nudipes – chodzenie boso

     Zazwyczaj to, co jest najkorzystniejsze, ma pośród ludzi najmniejszą wartość i znaczenie, nie zważa się na to, lekceważy i gani. Tak się rzecz ma z chodzeniem boso. Chodzenie boso ma dla ludzkiego organizmu duże znacznie, tak że gdyby każdy poznał jego wartość i znaczenie, nigdy by w zupełności nie zaprzestał chodzić boso.

    Aby wychować dzieci silne, zdrowe, kwitnące, odporne, nie masz lepszego środka, który by przewyższał chodzenie boso. Jak dziecko, podobnie i starzec chodząc boso po ogrodzie lub po mokrych kamieniach ulży swemu losowi, dopomoże zdrowiu.

    Szczęśliwy, kto zahartował swe nogi na każdą temperaturę, nieszczęśliwy, czyje nogi i ciało rozdelikaconymi są częściowo lub całkowicie. Nogi bogacza i ubogiego mają przeznaczenie chodzić po ziemi, przenosić ludzkie ciało po pokojach, po ulicach, po polach; i choćby ktoś dziesięć razy otulał swe nogi, to zawsze muszą one stąpać po ziemi. Nogi dźwigają ciężar całego ciała, dlatego koniecznie jest zahartować je do noszenia tego ciężaru. Jakie nieszczęście, gdy nogi wątleją, choruj, co przecież zdarza się u tysięcy ludzi! Chodzenie boso oswaja najlepiej nasz organizm z ziemią i tak hartuje, że czują się najszczęśliwszymi na ziemi. Przyczyna jest ta, że chodzenie boso ściąga krew ku dołowi,  i dlatego nogi bywają najlepiej krwią odżywiane, wówczas wstrzymany jest napływ krwi ku górze. Jeżeli nogi są silne, a krew w porządku, natenczas trudno o powstanie zastoin. Skoro jednak nogi często lub prawie zawsze są zimne, wówczas są po większej części bezkrwiste, a krew, która do nich napłynie, nie może wydostać się do góry, wskutek czego powstaje wiele zastoin, a te są nieszczęściem dla nóg.

    Chodzenie boso reguluje krążenie krwi, wzmacnia nogi i działa korzystnie na brzuch. Iluż to przychodziło do mnie za skargą na cierpienie pęcherza, katary i inne choroby pęcherza! Ale ani jednego nie było między nimi, który by chodzeniem boso hartował należycie nogi, byli to sami tacy, którzy nie odważali się bosą nogą stanąć na podłodze, lecz zawsze byli opancerzeni pończochami i trzewikami. Przez rozpieszczenie nogi były zimne, krew napływała ku górze, a zimno nóg działa także na brzuch: w ten sposób powstają bardzo łatwo zaziębienia, rozmaite katary kiszek, katary pęcherza, nerek i tym podobne przypadłości. Gdy brzuch jest rozdelikacony, wówczas jest on igrzyskiem wielu chorób. Biedny taki człowiek nigdy dosyć nań nie uważa, wszystko za darmo, jakaś drobnostka, a to już się nabawił nowej choroby. Jak więc chodzeniem boso zahartowane nogi wzmacniają i krzepią brzuch, tak na odwrót – rozpieszczone nogi szkodzą brzuchowi i sprowadzają nań rozmaite choroby. Dowodem na to są zabiegi wodolecznicze; właśnie bowiem katary pęcherza i inne przypadki chorobowe brzucha leczą się i łagodzą chodzeniem boso. Zaburzenia w obiegu krwi – ileż spustoszeń wywołują szczególnie u kobiet! Uniknąć można by ich, gdy nogi chodzeniem boso były należycie hartowane, albowiem przez hartowanie nóg odzyskuje brzuch zdrowie i siłę. Właśnie kobietom zalecam z większą usilnością, chodzenie boso, aniżeli mężczyznom, i to od wczesnej młodości, aż do późnego wieku. Jeżeli kobiety mają rozpieszczone nogi i rodzelikacony brzuch, wówczas stają się ofiarą rozlicznych cierpień. Ileż to z nich doświadcza ucisku na piersiach, ucisku na serce, jakkolwiek górna połowa ciała jest zupełnie w porządku! Ale brzuch ich jest rozdelikacony, dlatego krew napływa do piersi i powstają stąd różne dolegliwości. Skoro zaś chodzić zaczną boso, wówczas krew z brzucha ściągnięta będzie ku nogom, a od piersi ku brzuchowi, a stąd znowu ku nogom. Ileż to ludzi cierpi na to daremnie. Na zapytanie „jakie są nogi?”, opowiadają: „zawsze lodowate”. A więc za dużo krwi napływa do głowy i sprawia ból. Bardzo wielka liczba cierpiących ból głowy, zapewniała mnie, że nic tak nie uśmierza bólu głowy i nie usuwa go zupełnie, jak chodzenie boso. Proszę spróbować i przespacerować się na bosaka po drodze ogrzanej słońcem lub trawniku. Choćby nie było bólu, ale tylko nieco zajętą była głowa, wkrótce uczujesz jakiś prą z góry ku dołowi, a cała głowa wypogodzi się , rozweseli. 

     Chodzenie boso pośrednio wieki wpływ wywiera na żołądek, im bowiem silniejszy jest organizm, tym czynniej pracuje cała maszyna i tym łatwiej wytwarza żołądek to, czego natura potrzebuje. Chodzenie boso jest najlepszym środkiem ochronnym przeciw rozmaitym innym słabościom, gdyż hartuje ciało i reguluje obieg krwi. Pierwszą przyczyną największej ilości chorób jest zawsze rozdelikacenie i zaburzenie obiegu krwi.

     Chodzenie boso dobre jest nie tylko dla wieśniaków, ale polecić je należy wszystkim mieszkańcom miast. Kto siedzi lub stoi cały dzień w pracy, głowa jego zajęta, uciążliwa, ciężka, liczy każdą chwilę, kiedy będzie mógł wyjść. Podobnie najemnicy czekają na uderzenie dzwonka, a wtedy szybko wszystko porzucają i odbiegają uradowani do swojej pracy. Głowa urzędnika jest ciężka i praca napędziła za wiele krwi do głowy, tak że jest ona gorąca, podczas gdy nogi są lodowato zimne. Cóż jest lepszego dla tych ludzi, jeżeli nie spacer na bosaka przez kwadrans albo nawet przez pół godziny? Zwątlenie szybko ustąpi, krew odciągnie się od głowy, a ruch podziała bardzo zbawiennie na całe ciało. Znużenie ustąpi z nóg, zostanie niejako wyciągnięte, niby gwóźdź z deski. Chodzenie boso trzeba więc zalecić każdemu, kto pracuje w zamkniętym pokoju, nie tylko dlatego, aby doznał ulgi, lecz i dlatego, aby się ustrzegł wielu chorób, które łatwo nawiedzić mogą organizm z powodu nieczynności, skoro duch za wiele, a ciało za mało jest natężone.

     Co powiedziano tu o urzędnikach, stosuję się do tych wszystkich, którzy prawie ciągle w pokoju przebywać muszą albo przy stoliku umysłowo pracują. Każdy z nich dozna wielkiej ulgi i wzmocnienia, gdy czas jakiś chodzić będzie boso.

     Chodzenie boso może być dla zdrowia bardzo skuteczne, czyni ono głowę lekką, swobodną, hartuje ciało, a po zabiegu czujesz się o tyle orzeźwionym, o ile przedtem znużonym byłeś.

     Chodzenie boso można by nazwać plastrem wyciągającym, który ściąga do nóg wszystkie złe soki, a stąd je precz wydala. Początkiem zahartowania jest zawsze chodzenie boso.

    A więc chodzenie boso powinno być w powszechnym używaniu. Żaden wiek, żaden stan, żaden rodzaj nie może być uwolnionym, gdyż chodzenie boso wzmacnia organizm i zapobiega wielu słabościom. Ale jak już wyżej wspomniałam, nie tylko kilka minut trzeba chodzić, ale im dłużej boso, tym lepiej.

Przyrodolecznictwo

 W opracowaniu Marka Czekińskiego

Wydawnictwo „M”

Reklamy
%d blogerów lubi to: